czasami najlepszym darem od losu jest nie dostać tego, co chcemy

staram się urzeczywistniać przesadnie popularyzowaną obecnie tezę "less is more". pod kątem zakupów średnio mi to wychodzi, jednak nad nową parą zastanawiam się zdecydowanie dłużej niż kiedyś i łatwiej jest mi przez to odpuścić. staram się też uszczuplać kolekcję, w miarę możliwości, ograniczając się do par, które kocham na zabój i nigdy nie oddam czyli do tych, które są użytkowane

przeglądając ebay sporadycznie trafiam na pary będące, jeszcze jakiś czas temu, obiektem moich westchnień. teraz, gdy pierwszy i drugi zachwyt przeminęły, jestem w stanie spojrzeć na to nieco chłodniej coraz częściej cieszę się, że jednak czegoś nie kupiłam wtedy, gdy totalnie zachłysnęłam się danym wydaniem bądź też, gdy panował totalny i beznadziejny boom i hype, od którego staram się stronić a mimo to uderza i mi do głowy. pojawia się również radość, że przynajmniej przez chwile zdołałam okiełznać nieposkromioną chęć wydania pieniędzy na parę, której nie potrzebuje. i tak się dzieje coraz częściej

zaczęłam także rozmyślać nad tym, co by było, gdybym miała pary, które przez te wszystkie lata mi się podobały, jednak z jakiegoś powodu ich nie mam. wniosek był jeden - byłabym w dupie. miałabym pewnie ze 200 par i nic by z tego nie wynikało. nie miałabym ich kiedy nosić (noszenie jest wyrazem najwyższej aprobaty; chodzę w jednej parze kilka dni więc to nie byłoby fizycznie możliwe). musiałabym je sprzedać, bo po tym czasie już się z nich wyleczyłam

patrząc na swoje podniecenie jakie wywołały IX anthracite - pasuję, odpuszczam. cena jest solidnym murem, którego nie chcę obejść a tym bardziej się po nim wspinać, bo o przeskoczeniu nie ma mowy. poczekam, popatrzę... i za jakiś czas możliwe, że dopadnę je na ebay'u albo zdanie na ich temat zdąży mi się zmienić lub po prostu dostrzegę coś, co nie będzie mi się podobać i przejdę obok nich obojętnie (chociażby odcień, który jest blady a ja mam apetyt na ciemne odcienie)

Dan w materiale o stołecznych sneakerheadach powiedział, że "nigdy nie będziesz mieć tych wszystkich butów, które chciałbyś mieć" i myślę, że wbrew pozorom to jedna z najlepszych rzeczy, jakie może nas spotkać. czasami lepiej ostygnąć 

Komentarze

Popularne posty